Zanim powstał Park Śląski była… Gospoda Parkowa. Zobaczcie jak wyglądała

Decyzja o powstaniu Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku (WPKiW) zapadła w 1950 r. Już wtedy na terenie dzisiejszego Parku Śląskiego od trzydziestu lat stała gospoda. Zobaczcie w naszej galerii jak wyglądało to miejsce.

WPKiW narodził się 20 grudnia 1950 roku. Tego dnia Wojewódzka Rada Narodowa w Katowicach przyjęła uchwałę następującej treści:

Uznaje się za konieczność i celowość budowy Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku dla Górnośląskiego Zespołu Przemysłowo-Miejskiego na obszarze około 500 ha, położonego między Katowicami a Chorzowem.

Inicjatorem powstania parku był gen. Jerzy Ziętek, który stanął na czele Komitetu Budowy WPKiW. W lipcu 1951 roku ruszyła budowa, która w założeniach miała być próbą przywrócenia życia środowisku zdewastowanemu przez przemysł.

Pierwszy lokal w Parku Śląskim

Owszem większość terenu parku to zdewastowane tereny, ale było tam miejsce, w którym okoliczni mieszkańcy wypoczywali. To Szwajcarska Dolina (wysepka drzew wśród lasu kominów pobliskich kopalń i hut - jak napisała o niej jedna z gazet w latach 50. XX w.) a jej centralny punkt, nad brzegiem stawu, stanowiła restauracja. Założył ją w latach 20. XX wieku Francuz Henri Jean Pautex. Wabiła klientów nie tylko uciechami stołu, ale i parkietu, toteż przezywano ją tancbudą.

Po powstaniu WPKiW lokal przemianowano na Gospodę Parkową. Lokal tętnił życiem, a popołudniami i w dni świąteczne na alei Klonowej kłębiły się tłumy ludzi, niczym na nadmorskim bulwarze. Właśnie w tym miejscu odbywały się pierwsze parkowe potańcówki.

Budynek Gospody nie miał nazbyt imponującej kubatury, ale z czasem rozbudował się. Przybyły mu dwie werandy, a na gości czekały też stoliki na wolnym powietrzu - część w altanach na ciągnącej się wzdłuż stawu promenadzie. Niestety drewniane altany często się paliły

Gospodę Parkową wysadzono w powietrze

Początek końca Gospody Parkowej to budowa nowoczesnej bazy gastronomicznej w WPKiW. W 1956 r. po sąsiedzku otwarto dużą restaurację Przystań. To był wyrok śmierci dla gospody. Wtedy nikt nie oglądał się na tradycję i nawet nie pomyślał, by zachować miejsce, które było zalążkiem parku. Zdecydowano o wyburzeniu pierwszego lokalu w WPKiW, a jego główny budynek wysadzono w powietrze.

Zaginiony Park Śląski

Może Cię zainteresować:

Park zaginiony. Czego nie zobaczycie już w Parku Śląskim, a było przed laty w WPKiW

Autor: Tomasz Borówka

12/05/2024

Park Śląski (WPKiW) w latach 50. XX wieku

Może Cię zainteresować:

Wilhelm Szewczyk uwielbiał tam spacerować. Park Śląski na zdjęciach z lat 50. XX wieku

Autor: Tomasz Borówka

12/01/2024

Sentymentalna przejażdżka Elką

Może Cię zainteresować:

Sentymentalna przejażdżka „Elką”. Parkowa kolejka na starych zdjęciach

Autor: Redakcja

05/12/2023

Subskrybuj chorzowski.pl

google news icon