Restauracja "Parkowa", czyli "Marysin Dwór" w Parku Śląskim do wyburzenia. Stracimy klasyka architektury WPKiW?

Restauracja "Parkowa" w WPKiW, przemianowana następnie na "Marysin Dwór", ongiś jeden z najpopularniejszych parkowych lokali, obecnie nieczynny i pusty, może przestać istnieć. Park Śląski zamierza rozebrać obiekt i ma zezwolenie na jego rozbiórkę. Mimo iż wielu bywalcom Parku Śląskiego, szczególnie tym ze starszego pokolenia, nie mieściłoby się to w głowie, "Parkowa" może wkrótce zniknąć.

"Parkowa" wydaje się być w Parku Śląskim od zawsze. I to niemal prawda. Lokal istnieje od pierwszej połowy lat 60. XX wieku, jest tylko nieco młodszy od powstałego niewiele ponad dekadę wcześniej Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku. Projekt "Parkowej", która początkowo nazywać się miała "Centralna", powstał w 1962 roku - równo sześćdziesiąt lat temu. Mało kto pamięta, że jego autorem był nie byle kto, bo znany architekt Zbigniew Rzepecki (oraz konstruktor Włodzimierz Feiferek). Ten sam Rzepecki, który zaprojektował tak znane obiekty, jak modernistyczny Dom Powstańca w Katowicach i socrealistyczny Pałac Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej. A uczestniczył też w projektowaniu Ośrodka Postępu Technicznego. Oddana do użytku w 1964 roku "Parkowa" to kolejny klasyk tego architekta. Wielokrotnie zmieniała dzierżawców i nazwy - najnowsza z nich to "Marysin Dwór". Byli dzierżawcy przebudowywali "Parkową", była też odbudowywana po pożarze w latach 80. W roku 2020 umowa z ostatnim dzierżawcą została rozwiązana i obiekt wrócił w administrację Parku Śląskiego, który jest właścicielem obiektu od chwili jego powstania. Jak potwierdza rzecznik prasowy Parku Śląskiego Aneta Miler, obecnie Park zamierza wyburzyć lokal i posiada już zezwolenie na rozbiórkę.

W jakim stanie jest "Parkowa"?

Czyżby Parkowi Śląskiemu nie było żal jednego z jego najbardziej klasycznych obiektów i nie zależy mu na przetrwaniu "Parkowej"?

Kolejne przebudowy doprowadziły do sytuacji, w której z pierwotnego założenia architektonicznego niewiele dziś pozostało. Obiekt nie nadaje się do dalszej eksploatacji ze względu na bardzo zły stan techniczny - takie jest oficjalne stanowisko Parku Śląskiego, przedstawione przez Anetę Miler.

Plany wyburzenia "Parkowej" krytykuje Maciej Franta, uznany architekt rodem z Chorzowa.

- Mam bardzo daleko idące wątpliwości, na ile ten budynek jest w bardzo złym stanie technicznym - mówi mi. - Z moich wiadomości, pochodzących od byłego Miejskiego Konserwatora Zabytków w Chorzowie, wynika, że konstrukcja żelbetowa była w dobrym stanie. Żelbetowa konstrukcja! - podkreśla Franta. - To mogłoby sześćset lat stać. Taki obiekt należy ratować. Ratuje się obiekty w stanie dużo gorszym.

Były Miejski Konserwator Zabytków, o którym mowa, to Henryk Mercik. Kiedy do niego dzwonię, okazuje się, że w sprawie "Parkowej" ma wiele do powiedzenia. I podziela wątpliwości Franty.

- Pierwotny budynek restauracji „Parkowa” jest pod względem architektonicznym świetny. Obiekt posiada żelbetowy szkielet - elementy konstrukcyjne są w mojej opinii w dobrym stanie. Byłem w środku całkiem niedawno, w lecie - opowiada Mercik. - Jako praktykujący architekt i rzeczoznawca w dziedzinie architektury Stowarzyszenia Konserwatorów Zabytków, potrafię ogólnie ocenić stan obiektu, a ten nadaje się moim zdaniem do remontu. Natomiast później wykonane przybudówki, nie stanowiące pierwotnego założenia architektonicznego, są w złym stanie i powinny być rozebrane. Dla mnie to niezrozumiałe, że ktoś podejmuje decyzję o rozbiórce obiektu, który nie zagraża katastrofą.

"Wyrok został już podpisany"

Henryk Mercik dodaje: - "Parkowa" jest w Gminnej Ewidencji Zabytków i to nie od wczoraj.

Potwierdza to Aneta Borowik, następczyni Mercika na stanowisku Miejskiego Konserwatora Zabytków w Chorzowie:

- 4 lipca 2022 roku zostało wysłane z naszego Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków pismo, które wskazuje, jakie obiekty są ujęte w Gminnej Ewidencji Zabytków. Ten obiekt, tzn. "Marysin Dwór", czyli "Parkowa", jest jako wskazany do ujęcia - czyli znajduje się w Gminnej Ewidencji Zabytków. Pismo to zostało skierowane 4 lipca 2022 do Parku Śląskiego przez Miejskiego Konserwatora Zabytków. To mogę powiedzieć absolutnie z całą pewnością.

Co to znaczy, że "Parkowa" jest ujęta w Gminnej Ewidencji Zabytków?

- Wpis do Gminnej Ewidencji Zabytków nie jest formą ochrony prawnej wyszczególnioną w ustawie, ale orzecznictwo i wykładnia prawa dotyczącego ochrony zabytków wskazuje, że ujęcie obiektu w Gminnej Ewidencji Zabytków należy traktować jako nienazwaną prawną formę ochrony zabytków - tłumaczy Henryk Mercik. - Innymi słowy, wpis do Gminnej Ewidencji Zabytków jest narzędziem wspierającym działania służb konserwatorskich w zakresie ochrony zabytków. Restauracja "Parkowa" jest ujęta w Gminnej Ewidencji Zabytków Miasta Chorzów - w czasie, kiedy pracowałem w Chorzowie, była dla tego obiektu opracowana odpowiednia dokumentacja.

Ale Park Śląski zgodę na rozbiórkę uzyskał.

- 14 lipca 2022 wydaliśmy taką zgodę - potwierdza Tomasz Breguła, rzecznik Prasowy Urzędu Miasta Chorzów. Dodaje, że Miejski Konserwator Zabytków "nie ma tutaj prawa do wniesienia sprzeciwu odnośnie tej decyzji", a "ten budynek już ma zgodę na rozbiórkę i zostanie rozebrany".

- Wyrok został już podpisany, ponieważ Wydział Architektury wydał decyzję, która umożliwia jego rozbiórkę, a prawo nie działa wstecz. Mi też jest przykro - przyznaje chorzowska pani konserwator, skądinąd autorka znakomitej książki o architekturze WPKiW.

Jak się jednak dowiedziałem, 20 lipca Miejski Konserwator Zabytków w Chorzowie przekazał Wydziałowi Architektury UM Chorzów wykaz obiektów położonych w Parku Śląskim, które są wpisane do Miejskiej Ewidencji Zabytków. W wykazie tym ujęto również "Marysin Dwór", czyli restaurację "Parkową". W związku z tym 25 lipca Wydział Architektury UM Chorzów wysłał do Parku Śląskiego pismo, w którym zawnioskował do Parku o wstrzymanie prac rozbiórkowych.

- W przypadku obiektów ujętych w Gminnej Ewidencji Zabytków nie można prac budowlanych wykonywać w oparciu o zgłoszenie, jeżeli może to pogorszyć stan zachowania zabytku - mówi Henryk Mercik. - W przypadku prac rozbiórkowych stan zachowania zabytku zawsze ulega pogorszeniu, co jest bezdyskusyjne. W takim przypadku organ administracji architektoniczno-budowlanej powinien wydać sprzeciw i nakazać inwestorowi uzyskanie pozwolenia na budowę. Po wszczęciu postępowania organ występuje do właściwego konserwatora zabytków o uzgodnienie. W mojej opinii zgody na rozbiórkę budynku restauracji „Parkowa” nie powinno być - ja tej rozbiórki nie uzgadniałem, a gdybym ją opiniował, to wydałbym decyzję negatywną.

Dlaczego "Parkowa" jest ważna

- Jest to obiekt bardzo przekształcony, mocno przebudowany. Zatracił część, właściwie większość cech, które posiadał w momencie jego realizacji - uważa Aneta Borowik. Jednak Henryk Mercik jest odmiennego zdania. - W rozmowach z przedstawicielami Parku niejednokrotnie wskazywałem, że w złym stanie są jedynie przybudówki, które samowolnie dobudował ostatni najemca - mówi.

- Dlaczego "Parkowa jest dla nas ważna? - pytam Frantę.

- Dlatego, że jest elementem naszej historii - odpowiada. - Pawilon ten był elementem pierwotnego założenia Parku. Stoi na osi z "Kapeluszem" i mostkami nad Kanałem Regatowym. To nie jest byle Wioska Rybacka albo budynek z lat dziewięćdziesiątych czy dwutysięcznych, ani nie te rudery, które rzeczywiście zostały dobudowane w sposób koszmarny. To pierwotny, bardzo dobry, ciekawy obiekt, który nie powinien być usuwany, bo jest elementem i znakiem czasów, w których powstał. Czasy peerelowskiej architektury są teraz szalenie modne. Budynki z taką wartością architektoniczną stają się ikonicznymi miejscami dla młodych ludzi. Nie odbuduje się takiej wartości. Obiekt sam w sobie jest super i jego lokalizacja też, bo jest rentowna sama w sobie. Nie wolno niszczyć naszego dziedzictwa związanego ze współczesną architekturą. Jaką wartość proponuje Park w zamian, że decyduje się na usuwanie wartościowego obiektu dóbr kultury współczesnej?

Mercik podziela zdanie architekta:

- W mojej opinii pomysł rozebrania tego obiektu jest szkodliwy dla układu przestrzennego Parku Śląskiego. Hala wystawowa "Kapelusz" wraz z Kanałem Regatowym i restauracją "Parkowa" stanowiły bardzo czytelny układ. Rozebranie któregokolwiek z tych obiektów sprawi, że przestrzeń przestanie być uporządkowana. Nie będziemy mogli odczytać założenia przestrzennego projektantów. Dla mnie próba usunięcia z tego układu zabytkowego obiektu będącego jego elementem, jest barbarzyństwem.

I zauważa: - Wojewódzki Konserwator Zabytków ma możliwość interwencji.

Plany rozbiórki "Parkowej" krytykuje również Wojciech Dinges, urzędnik w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, chorzowianin z dziada pradziada i znawca historii swego rodzinnego miasta, autor poświęconej jej książki:

Parkowa jest elementem pierwotnej architektury parku i powinna zostać zachowana. Jej późniejsze przeróbki stylistyczne zepsuły pierwotny wygląd, niedokończone prace z tyłu budynków oraz lata zamknięcia dopełniły dzieła... Jednak jeśli nie ma zagrożenia katastrofy budowlanej (tu nie mam wiedzy), to warto byłoby pomyśleć o jej rewitalizacji w pierwotnym (lub zbliżonym) kształcie. Najgorsze byłoby jej wyburzenie i przeznaczenie terenu np. na parking lub budowa czegoś zupełnie innego. Tak utraciliśmy już niegdyś wieżę kwiatową i budynki PTTK. "Fala" od lat nieczynna, hala wystaw "Kapelusz" nieczynna, most nad stawem niedostępny... A przecież duża baza gastronomiczno-imprezowa zawsze jest potrzebna. Budki z lodami, piwem bądź zapiekankami jej nie zastąpią, bo wypełniają inne potrzeby.

Co zamierza Park Śląski

Co więc proponuje w zamian restauracji "Parkowej" Park Śląski? Zapytałem, czy istnieją jakieś plany, koncepcje bądź pomysły zagospodarowania tego miejsca.

Park Śląski planuje w miejscu dawnej Restauracji Parkowa wybudować Centrum Bioróżnorodności organizujące m.in. warsztaty ekologiczne dla dzieci i młodzieży. Budynek Centrum ma nawiązywać do historycznej bryły restauracji "Parkowej" przy jednoczesnym dostosowaniu obiektu do oczekiwanej funkcji oraz dzisiejszych standardów wyposażenia oraz wymogów techniczno-budowlanych - odpowiedziała Aneta Miler.

- Planetarium też było "za małe" i "przestarzałe" - przypomina Mercik. - I co, można było je zachować? Można. Wystarczyło ogłosić konkurs architektoniczny. Efekt jest genialny, wszyscy się zachwycają. Każdy zabytkowy obiekt może być adoptowany do współczesnych potrzeb. Wystarczy dobry pomysł. Można więc ocalić to, co historyczne i ciągle z tego korzystać. Nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić tak również z "Parkową". Nie można jej wyburzać. Obiekt jest niesamowicie wdzięczny do adaptacji na różne cele. Niekoniecznie musi to być restauracja.

- To "Kapelusz" tez zburzmy! - ironizuje Franta. - Zadajmy pytanie, dlaczego "Kapelusz" ratują, a "Parkowej" nie? Bo "Parkowa" jest zmieniona i o "Parkowej" się nie mówi. A to jest również element historii. Dworzec w Katowicach z taką samą tendencją nam zburzono, a teraz wszyscy płaczą, jaki myśmy mieli piękny dworzec. Najprościej jest wyburzyć wszystko! - dodaje z goryczą.

Warto przypomnieć, że przed laty Park Śląski - wtedy Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku - jednej "Parkowej" już się pozbył. "Gospoda Parkowa" nad Dużym Stawem, lokal starszy od samego WPKiW i pamiętający jeszcze czasy Doliny Szwajcarskiej, został wyburzony w latach 50. Miejsce w którym stał, jakby dotknięte jakąś klątwą, stoi puste po dziś dzień. Oby podobne przekleństwo nie spadło na miejsce po kolejnej "Parkowej". A i samo wyrzeczenie się lokalu o takiej nazwie, tradycji i roli nie wydaje się korzystnym krokiem z punktu widzenia wizerunku, a więc i interesu samego Parku Śląskiego.

Gospoda parkowa

Może Cię zainteresować:

Zaginiona Gospoda Parkowa. To był pierwszy lokal w WPKiW. Dziś w Parku Śląskim nie ma po nim śladu. Mamy unikatowe fotografie

Autor: Tomasz Borówka

12/05/2024

Pierwsze lokale w WPKiW

Może Cię zainteresować:

Pierwsze lokale gastronomiczne w WPKiW. Tak powstawały Łania czy Kamienny Kasztel. Zdjęcia z budowy i pierwszych lat

Autor: Tomasz Borówka

29/07/2022

Subskrybuj chorzowski.pl

google news icon