Porodówka w Chorzowie zacznie znowu działać od 1 lipca. Będzie ją prowadzić Zespół Szpitali Miejskich

Porodówka Chorzów

Zespół Szpitali Miejskich w Chorzowie zdobył kontrakt NFZ na działalność oddziałów ginekologiczno-położniczego i neonatologii. Tym samym oddziały w ramach szpitala zaczną działać 1 lipca.

W Chorzowie znowu zacznie działać porodówka, wraz z oddziałem neonatologii dla wcześniaków.

Oddział ginekologiczno-położniczy w Chorzowie

Oba oddziały swoje miejsce znalazły w budynku nr 1 przy ul. Strzelców Bytomskich 11 - na parterze i pierwszym piętrze (czyli w innym miejscu niż poprzednia porodówka). Oddział ginekologiczno-położniczy to maksymalnie 15 miejsc dla mam z dziećmi oraz zespół porodowy umożliwiający 3 porody w tym samym czasie. Na oddziale znajdują się stanowiska resuscytacyjne dla noworodków zawierające urządzenia do ogrzewania, respirator czy kardiomonitor.

Oddział neonatologii w Chorzowie

Na pierwszym piętrze ulokowany został oddział neonatologii na 12 miejsc dla wcześniaków, noworodków obserwowanych czy tych wymagających ciągłej i pośredniej opieki. Oddział wyposażony jest w 4 inkubatory i posiada 2 stanowiska intensywnej terapii. Na terenie oddziału znajduje się też pokój laktacyjny ze sprzętem chłodniczym.

Przypomnijmy, że porodówkę w Chorzowie przez ostatnie lata prowadziła prywatna spółka Urovita. Jednak na początku 2021 roku zdecydowała o zaprzestaniu działalności i nie złożyła odpowiednich dokumentów, czym uniemożliwiła przedłużenie kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Po tym, jak prywatny podmiot zapowiedział zaprzestanie działalności ginekologiczno-położniczej w Chorzowie, dyrekcja Zespołu Szpitali Miejskich oraz prezydent Chorzowa Andrzej Kotala podjęli starania o odtworzeniu "porodówki" w strukturach szpitala. 

Prace adaptacyjne dla nowego oddziału trwały od początku roku. Teraz, w pełni wyposażony, nowoczesny oddział prowadzi jeszcze ostatnie przygotowania, aby 1 lipca móc przyjąć pierwsze pacjentki.


Porodówka Chorzów

Subskrybuj chorzowski.pl

google news icon

czytaj dyskusję

czytaj więcej: