Gospodarze objęli prowadzenie w 18. minucie za sprawą Dyducha, który chwilę później podwyższył wynik na 2:0 z rzutu karnego. Karny przyznano po faulu na napastniku Ruchu II, za który sędzia Mateusz Wystop wykluczył z gry Maksymiliana Śliwińskiego z Podlesianki. Do przerwy wynik na 3:0 podwyższył Krystian Rakowski. Po zmianie stron Dyduch skompletował hat tricka, ustalając wynik na 4:0, a na 5:0 mecz zamknęła bramka samobójcza Przemysława Żemły.
Dyduch, cytowany przez klub, przyznał, że czekał na gole po czterech wcześniejszych meczach w pierwszym składzie bez trafienia.
Trener rezerw Ireneusz Psykała ocenił, że wynik był wysoki, ale zasłużony, mimo że początek meczu nie zapowiadał tak wyraźnego zwycięstwa.
Ruch II Chorzów, będący beniaminkiem IV ligi, zgromadził dotychczas 11 punktów i strzelił 11 bramek w 5 meczach, plasując się w ścisłej czołówce tabeli. Dwa ostatnie spotkania zespół wygrał bez straty gola, w obu przypadkach z rywalami wcześniej niepokonanymi. W niedzielę przy Cichej rezerwy Ruchu zmierzą się z kolejnym niepokonanym przeciwnikiem - Przemszą Siewierz, legitymującą się bilansem trzech zwycięstw i dwóch remisów.