Niewidzialna armia do walki z zatorami
System miejskiej kanalizacji to skomplikowany organizm – dziesiątki kilometrów rur, potężne przepompownie oraz nowoczesne rozwiązania technologiczne, które oczyszczają ścieki i dostarczają wodę przez całą dobę, o każdej porze roku. Ich wrogiem numer jeden nie są jednak awarie eksploatacyjne, ale odpady i śmieci, które nigdy nie powinny znaleźć się w odpływie.
Pracownicy Chorzowsko-Świętochłowickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji codziennie wyjeżdżają do interwencji, których główną przyczyną jest ludzka nieodpowiedzialność. Udrażnianie zatorów, naprawa zablokowanych pomp, czy czyszczenie rur zapchanych tłuszczem lub innymi odpadami to niezwykle ciężka i kosztowna praca, zwłaszcza zimą.
Co najczęściej blokuje rury kanalizacyjne?
Do toalety powinny trafiać wyłącznie ścieki sanitarne i papier toaletowy. Na szczycie listy przedmiotów, które absolutnie nie powinny trafiać do kanalizacji, są chusteczki nawilżane, które nie tylko nie rozpuszczają się w wodzie, ale tworzą zbite i rozciągliwe sploty, które owijają się wokół wirników pomp w przepompowni, doprowadzając do natychmiastowego unieruchomienia mechanizmów.
Kolejnym potężnym problemem są różnego rodzaju tłuszcze i oleje. Są one szczególnie niebezpieczne zimą, ponieważ szybko zastygają w rurach, tworząc twarde, trudne do usunięcia osady, które z czasem mogą całkowicie uniemożliwić przepływ wody.
W czołówce „czarnej listy” znajdują się także jednorazowe artykuły higieniczne – pieluchy, podpaski, tampony, nici dentystyczne i patyczki kosmetyczne. W rurach kanalizacyjnych nie brakuje również resztek jedzenia, niedopałków papierosów, włosów, chemikaliów, farb, leków, a nawet gruzu i innych odpadów budowlanych.
Koszty zatkanych rur ponosimy wszyscy
Warto mieć świadomość, że każda awaria generuje ogromne koszty, które finalnie przekładają się na wysokość taryfy za zbiorowe odprowadzanie ścieków. Co więcej, zatory w rurach mogą powodować tzw. „cofkę”, czyli cofnięcie się ścieków bezpośrednio do budynku, co skutkuje zalaniem mieszkań i piwnic położonych na niższych kondygnacjach.
ChŚPWiK regularnie modernizuje swoją sieć, inwestując w nowoczesne technologie. Jednak nawet najnowocześniejsza oczyszczalnia ścieków nie jest w stanie poradzić sobie z tonami odpadów stałych, które niepotrzebnie trafiają do systemu.
Jak chronić system kanalizacyjny zimą?
Kluczem do spokoju i uniknięcia kosztownych napraw jest przede wszystkim odpowiednia profilaktyka. Gdy temperatura powietrza spada poniżej zera, woda w rurach zwiększa swoją objętość, a dodatkowe naprężenia mogą prowadzić do pęknięć rur, zarówno tych wykonanych z żeliwa, jak i nowoczesnych tworzyw sztucznych.
Zimą najbardziej wrażliwym punktem są nie tylko rury, ale także wodomierz. Właściciele domów jednorodzinnych oraz zarządcy nieruchomości wielorodzinnych powinni zwrócić szczególną uwagę, aby wodomierze w ich budynkach znajdowały się w ogrzewanej i uszczelnionej piwnicy lub garażu. Warto dodatkowo owinąć urządzenie wełną mineralną, styropianem lub specjalnymi otulinami termoizolacyjnymi, zapewniając jednocześnie dostęp do odczytu pomiarów. Z kolei studzienki zewnętrzne powinny być pokryte szczelnymi i docieplonymi pokrywami. Pamiętajmy także o zabezpieczeniu rur i spuszczeniu wody w altankach, na działkach i w domkach letniskowych.
Woda pozostawiona w studzienkach, wężach i kranach ogrodowych to niemal gwarantowana awaria podczas mrozów. Dlatego przed rozpoczęciem sezonu należy zamknąć zawory, odcinając dopływ wody do punktów znajdujących się na zewnątrz domu i odwodnić całą instalację, odkręcając krany zewnętrzne.
Co robić w przypadku awarii?
W przypadku pęknięcia, zatkania rury lub uszkodzenia wodomierza należy niezwłocznie zakręcić zawór główny i skontaktować się z czynnym całą dobę pogotowiem wodociągowym, dostępnym pod telefonem alarmowym 994 lub numerem telefonu: 32 34 94 600 (601). Awarie można również zgłaszać e-mailowo na adres: dyspozytor@chspwik.pl. Szybka reakcja może pomóc zapobiec większym stratom.
Zimą nigdy nie należy rozmrażać rur przy użyciu otwartego ognia. Bezpieczniejszą metodą jest stopniowe ogrzewanie rur za pomocą ciepłego nawiewu powietrza np. przy użyciu suszarki do włosów lub owinięcie rur szmatami nasączonymi ciepłą wodą.
Warto pamiętać, że jako mieszkańcy mamy bezpośredni wpływ na stan techniczny instalacji i przyłączy, z których wspólnie korzystamy. Odpowiednie przygotowanie oraz odpowiedzialne korzystanie z sieci to nie tylko spokój i bezpieczeństwo, ale także oszczędność pieniędzy. Awarie mogą być bardzo kosztowne i trudne do usunięcia, dlatego odpowiednia profilaktyka jest znacznie prostsza i bardziej ekonomiczna niż późniejsze naprawy.